Parę filmików pokazujących CL-215 oraz CL-415 w akcji. Samoloty te produkowane są przez Kanadyjską firmę CanadAir. Charakteryzują się zdolnością do lotu przy małych prędkościach oraz zwartą i wytrzymałą konstrukcją. Wykorzystywane są jako samoloty do gaszenia pożarów lasów. Co potrafią – zobaczcie sami.
Kolejna porcja screenów z paru wypraw.
Na piknik lotniczy w Góraszce czaiłem się już od paru lat, było zawsze jakieś ale i nigdy nie udawało mi się tam dotrzeć. W tym roku się udało. Razem z Michałem i Radkiem postanowiliśmy wybrać się na pstrykanie fotek :). Po ciężkim tygodniu nie było łatwo wstać szczególnie o 4 nad ranem, jednak mocna kawa działa cuda. Na miejsce dojechaliśmy bez przygód, trasę pokonaliśmy w ok 4,5 godz.
Na pikniku zapowiedzianych było sporo atrakcji. Na mnie osobiście największe wrażenie zrobił przelot Mig-29, uruchomienie silnika i kołowanie Lim-2, przelot Bell TAH-1F Cobra szczególnie że tankował w miejscu gdzie fociliśmy mogliśmy poczuć moc drzemiącą w tej niepozornej maszynie. Przy podejściu do tankowania wielkie parasole słoneczne zaczeły składać się i same próbowały trochę polatać dobrze że ktoś przytrzymał Grilla :D.
Bardzo duże wrażenie zrobił na mnie pokaz Jurgis’a Kairys’a. Widać że jest mistrzem w akrobacji powietrznej. To co wyczyniał ze swoim Su-31 było niesamowite. Udało mi się załapać na fotkę z Jurgisem tego się nie spodziewałem :)
Grupa akrobacyjna Żelazny pokazała jak precyzyjnie można latać na Zlin 526. Ich umiejętności są imponujące. Cieszę się że mogłem ich zobaczyć i mam nadzieję że to nie był ostati raz :)
Atrakcji było dużo dużo więcej sporo by można było o tym pisać.
W Góraszce poznałem wspaniałych ludzi ze SkyDive Warszawa (Sekcja spadochronowa Aeroklubu Warszawskiego) dzięki którym mogliśmy być tam gdzie byliśmy oraz Spotersów z którymi razem fotografowaliśmy tegoroczną Góraszkę.
Szczególne podziękowania dla Radka.
Pozdrawiam Wszystkich i jeszcze raz dzięki :)
PS. Aktualizacja zdjęć 2009.06.13.
Pokaz slajdów w rozwinięciu.
Na piknik lotniczy w Góraszce czaiłem się już od paru lat, było zawsze jakieś ale i nigdy nie udawało mi się tam dotrzeć. W tym roku się udało. Razem z Michałem i Radkiem postanowiliśmy wybrać się na pstrykanie fotek :). Po ciężkim tygodniu nie było łatwo wstać szczególnie o 4 nad ranem, jednak mocna kawa działa cuda. Na miejsce dojechaliśmy bez przygód, trasę pokonaliśmy w ok 4,5 godz.
Na pikniku zapowiedzianych było sporo atrakcji. Na mnie osobiście największe wrażenie zrobił przelot Mig-29, uruchomienie silnika i kołowanie Lim-2, przelot Bell TAH-1F Cobra szczególnie że tankował w miejscu gdzie fociliśmy mogliśmy poczuć moc drzemiącą w tej niepozornej maszynie. Przy podejściu do tankowania wielkie parasole słoneczne zaczeły składać się i same próbowały trochę polatać dobrze że ktoś przytrzymał Grilla :D.
Bardzo duże wrażenie zrobił na mnie pokaz Jurgis’a Kairys’a. Widać że jest mistrzem w akrobacji powietrznej. To co wyczyniał ze swoim Su-31 było niesamowite. Udało mi się załapać na fotkę z Jurgisem tego się nie spodziewałem :)
Grupa akrobacyjna Żelazny pokazała jak precyzyjnie można latać na Zlin 526. Ich umiejętności są imponujące. Cieszę się że mogłem ich zobaczyć i mam nadzieję że to nie był ostati raz :)
Atrakcji było dużo dużo więcej sporo by można było o tym pisać.
W Góraszce poznałem wspaniałych ludzi ze SkyDive Warszawa (Sekcja spadochronowa Aeroklubu Warszawskiego) dzięki którym mogliśmy być tam gdzie byliśmy oraz Spotersów z którymi razem fotografowaliśmy tegoroczną Góraszkę.
Szczególne podziękowania dla Radka.
Pozdrawiam Wszystkich i jeszcze raz dzięki :)
PS. Aktualizacja zdjęć 2009.06.13.
Pokaz slajdów w rozwinięciu.
-->
